Contact us today:
Dublin: 01 513 5564
Cork: 021 601 7261
All Areas: 087 991 6791
Email: info@alhomecare.ie
Affordable
Live-in Homecare

Meet Our Carers (Polish)

RENATA ANDRUSZKIEWICZ

carer1

Nazywam się Renata Andruszkiewicz i pracuje jako opiekunka dla osób starszych od 7 lat. Wybrałam ten zawód ponieważ nie jest mi obojętny los osób starszych. Lubię nieść pomoc oraz współtowarzyszyć w życiu codziennym osobie, która tego potrzebuje.

Moja praca polega na spędzaniu czasu z podopieczną pomoc w obowiązkach domowych takich jak: przygotowanie posiłków, higiena osobista, spacery, wspólne rozmowy.

Wybrałam Irlandie jako miejsce pracy ponieważ lubię Irlandię i jej mieszkańców za pozytywne nastawienie do życia.

Współpraca z ALH dała mi możliwość podjęcia pracy w Irlandii i poczucie bezpieczeństwa i stabilizacji w mojej pracy – legalnej i dobrze płatnej.

Pozdrawiam , Renata

 

AGATA PĄCZEK

carer2

Do Irlandii przyjechałam parę lat temu z moją przyjaciółką na wakacje. Planowałam szukać pracy ale tylko na 2 miesiące, bo na tyle udało mi się w Polsce wziąć bezpłatny urlop na wakacje. Tak też się spakowałam się do 1 walizki – na wakacje (rzeczy same letnie, jeszcze wtedy nie wiedziałam czym różni się lato w Irlandii od naszego w Polsce:-) Ale tak się tu fajnie poczułam, kontakt z językiem, nową dla mnie wtedy kulturą oraz fakt, że znalazłam szybko dobrze płatną pracę utwierdził mnie w przekonaniu że jednak zaryzykuję i zostanę dłużej niż te planowane wcześniej 2 miesiące Potem wróciłam na trochę do Polski i od jakiegoś czasu jestem znowu w Irlandii w mieście Cork. Z pracą Opiekuna zetknęłam się już kilka lat wcześniej. Moi przyjaciele z którymi mieszkałam w jednym domu wykonywali ten zawód (w sumie 3 osoby) ale oni pracowali na godziny. Niemniej wiele się nasłuchałam o tej pracy i przybliżyłam ją sobie mieszkając pod jednym dachem. Ja osobiście zetknęłam się z tą pracą dopiero kilka lat temu jak kolega zaproponował mi zastępstwo za niego na 2 m-ce przy osobie niepełnosprawnej na wózku. Poza tym zrobiłam profesjonalny kurs. Brian którym się opiekowałam był niesamowitą osóbką i wtedy po raz pierwszy pomyślałam sobie, że ta praca sprawia mi satysfakcję, uczy pokory i dystansu do życia. W ubiegłym roku zaczęłam intensywnie szukać pracy właśnie w charakterze opiekuna i dotarłam zupełnie przez przypadek na stronę ALH. Na stronie był podany telefon i tak zaczęła się moja historia z ALH. Pomyślałam sobie, że najlepiej będzie zadzwonić telefonicznie przed wysłaniem mojego CV i zapytać bezpośrednio o możliwości pracy. Odebrała telefon przesympatyczna Mary którą później udało mi się poznać osobiście i poprosiła mnie o przesłanie CV i powiedziała, że skontaktuje się ze mną pani Kasia- Manager -Polka. Ucieszyło mnie to bardzo, że mogę dalszy etap rekrutacji przejść w języku polskim. Po niedługim czasie skontaktowała się ze mną Pani. Kasia i sprawy potoczyły się już dość szybko a przy tym profesjonalnie i rzetelnie.

Z ofert jakie otrzymałam moją uwagę przykuli 2 bracia- bliźniaki z lekkim stopniem upośledzenia. Jak zobaczyłam ich na zdjęciu to intuicja podpowiedziała mi, że ta praca jest dla mnie. Pracuję już od jakiegoś czasu i jestem bardzo zadowolona. Cieszy mnie na przykład fakt, że obiady jakie im przyrządzam smakują im, bo jednak trochę się obawiałam, że to jednak inna kuchnia ale zawsze pytam chłopaków i smakuje im:-). Uśmiech i podziękowanie braci jest dla mnie bezcenne. Bliźniaki za wszystko dziękują, a dla mnie to duża satysfakcja z wykonywanej przez mnie pracy.

Przyjeżdżając do Irlandii pamiętam, że przykuło moją uwagę to, że ludzie na ulicach, jak przechodzą obok Ciebie to się uśmiechają i najczęściej mówią „Hi hello” do obcych ludzi co w Polsce jest jednak mało spotykane. Dziwnie się z tym czułam na początku, ale jest to jednak niezmiernie miłe, że obcy człowiek, który mnie mija uśmiecha się do mnie i od razu poprawia mi się humor na cały dzień. Jak przyjeżdżam do Polski to tego jednak mi brakuje….tego uśmiechu od obcej osoby.

dzięki za wszystko – Agata

 

GRAŻYNA KRAWCZYŃSKA

carer3

Szukając pracy przeglądałam ogłoszenia w Internecie. Przykuła moją uwagę ogłoszenie o pracy opiekunki w Irlandii na stronie ALH. Zadzwoniłam pod podany nr telefonu i porozmawiałam z bardzo sympatyczną osobą, która wyjaśniła mi warunki pracy i rozwiała moje obawy . Przeszłam proces rekrutacji i….
Podjęłam tę pracę, jestem tutaj już 3 miesiące. Wcześniej różne prace wykonywałam (w opiece i medycynie) i przyznam że nie miałam jeszcze tak spokojnej, sympatycznej i dobrze płatnej pracy. Mając dwa dni wolne w tygodniu, wykorzystuję je na zwiedzanie bliższych i dalszych ciekawych miejsc w Irlandii . Moja podopieczna to osoba po operacji biodra ,bardzo pogodna , miła i rozmowna .Podszkoliłam język angielski .Chciałabym jak najdłużej współpracować z firmą ALH, bo można na nich liczyć

Pozdrawiam wszystkich 
Grażyna

 

BEATA DYNABURSKA

 carer4

Nazywam się Beata Dynaburska , mieszkam w Irlandii od 5 lat, znalazłam się tu z powodu moich dzieci. W Polsce byłam samotna matka z 3 dzieci, sama zajmowałam się wszystkim, domem, wychowywaniem dzieci, pracą. Gdy mój syn skonczył szkołę, nie było mnie stać aby utrzymać go na studiach , tak wiec 10 lat temu mój syn wyjechał do Dublina ,rok poźniej przyjechała tu moja średnia córka. Ja zostałam w Polsce z najmłodszą. Przez kilka lat moje dzieci pracowały tu i chodziły do Collegu, same własnymi silami zdobyły wyższe wykształcenie, z czego jestem bardzo dumna. W miedzy czasie mój zakład pracy został zlikwidowany i ja niestety nie mogłam znaleźć nigdzie pracy. Cały czas bardzo tęskniliśmy za sobą. Połowa mojego serca od kilku lat mieszkała w Irlandii a druga polowa w Polsce.

W niedługim czasie mój tato zachorował na raka jelita grubego, ja robiłam wszystko co w mojej mocy aby mu pomóc, przez 10 miesięcy opiekowałam się nim non stop, w szpitalu, potem w domu aż na końcu w hospicjum. Gdy na koniec 2009r tato zmarł, ,w styczniu ja z moja najmłodszą córką przyjechałyśmy do Irlandii. I tak zaczęła się nasza przygoda w tym kraju. Na początku pracowałam przez agencje pracy , była to ciężka fizyczna praca. Później dostałam kontrakt w drukarni, dzięki właśnie tej pracy znacznie poprawił się mój angielski. Moim marzeniem od zawsze było pomaganie ludziom słabszym, samotnym, cały czas rozglądałam się za taką pracą, abym mogła jak najwięcej z siebie dać drugiemu człowiekowi, który tego potrzebuje. Jednakże nie miałam koniecznego wykształcenia w tym kierunku, myślałam o skończeniu specjalnego kursu, ale był za drogi dla mnie. Pewnego grudniowego dnia, po powrocie z pracy, zaczęłam przeglądać po raz kolejny strony z ofertami pracy i trafiłam na ogłoszenie o pracy dla opiekuna , nie wiele się namyślając napisałam maila i jeszcze tego samego dnia odezwała się do mnie wspaniała osoba Pani Katarzyna z agencji ALH . Rozmawiałyśmy bardzo długo. Pani Kasia miała wiele pytań do mnie ,a ja do niej, wyjaśniła mi wszystko dokładnie. Cały proces rekrutacji poszedł nam bardzo sprawnie. Agencja ALH znalazła dla mnie bardzo mila starsza Panią. Zaraz po świętach Bożego Narodzenia miałam spotkanie z rodzina mojej podopiecznej. Wszyscy byli bardzo mili i zaakceptowali mnie na opiekuna swojej mamy. Od 2 stycznia tego roku mieszkam i pracuje ze swoja podopieczna w jej domu. Bardzo szybko się zaprzyjaźniłyśmy. Ja pomagam jej we wszystkim, a ona odpłaca mi się uśmiechem i przyjaźnią. Uśmiech na jej twarzy jest dla mnie najlepszą nagroda ,czuje się doceniona, potrzebna i spełniona w mojej pracy.

Dzięki pomocy Agencji ALH mogę pracować i robić kurs opiekuna w tym samym czasie, w bardzo przystępnej cenie.

Praca opiekuna nie jest łatwa, podopieczni maja rożne schorzenia, problemy zdrowotne czasem psychiczne ale jak się ma serce do tej pracy to do każdego człowieka można znaleźć drogę.

Od dawna myślą przewodnia w moim życiu jest cytat ks. J. Twardowskiego “SPIESZMY SIE KOCHAĆ LUDZI, TAK SZYBKO ODCHODZĄ” – to właśnie miłość i szacunek do ludzi starych i chorych daje mi siłę do działania każdego dnia.

Beata

 

AGNIESZKA WYSOCKA

carer5

W pewnym momencie moje życie stanęło w miejscu…ani do przodu, ani do tyłu. Wszelkie możliwości zostały już wyczerpane, pozostała tylko jedna opcja, powrót do zawodu…..hmmmm….po 23 latach, znowu być pielęgniarka, no cóż kiedyś to było moje marzenie, dzisiaj sposób na życie, niestety nie w Polsce. Przykre to ale prawdziwe. Staż skończyłam w październiku, nawet nie próbowałam szukać ofert pracy, powiem więcej prace miałam zapewnioną, mogłam wrócić tam gdzie kończyłam staż. Ale czy moje zarobki, wystarczą na godne życie moje i mojej rodziny. Odpowiedź znają wszyscy, bo wiemy ile zarabiają pielęgniarki w Polsce. Warunek był jeden, to musi być Irlandia i to musi być Dublin, bo tu będę miała wsparcie rodziny. Cała reszta potoczyła się dość sprawnie. Pani Kasia, z ALH wykazała się ogromnym profesjonalizmem w tym co robi, była przy mnie na każdym etapie, wspierała, doradzała, po prostu była, za co będę jej dozgonnie wdzięczna. Wszystko toczyło się dość sprawnie i tym sposobem jeszcze przed końcem roku zameldowałam się u mojej podopiecznej.

Kobiety, która mimo podeszłego wieku i związanych z tym dolegliwości, codziennie rano wita mnie z uśmiechem na twarzy i właśnie to daje mi siłę do tego, aby pomagać, aby tu być, mimo tego, że czasami jest ciężko, to ten uśmiech wynagradza wszelkie niedogodności związane z tą pracą. Śmiejemy się często, jesteśmy dla siebie miłe, uprzejme, szanujemy się nawzajem, bo na tym to właśnie polega, na zrozumieniu…

Agnieszka

Hanna Kiezik

carer1
Zawsze chciałam zobaczyć “na własne oczy” Zielona Wyspę, kraj Celtów z urzkająco piękną muzyka…i właściwie przez przypadek wysłalam swoje CV do firmy ALH. Bardzo przypadla mi do gustu pani Kasia, która zajęła sie mną, i udzieliła wielu cennych rad odnośnie pracy i życia w Irlandii. Każde moje pytanie nigdy nie jest pozostawione  bez odpowiedzi, a to bardzo ważne, szczególnie gdy się pracuje w obcym kraju z komunikatywna znajomoscia języka angielskiego.

Praca z osobami starszymi daje mi dużo satysfakcji. Tu w Irlandii opiekuje się bardzo wiekowym panem , który mimo swego zaawansowanego wieku świetnie sobie radzi co mnie zadziwia niezmiennie. Poza tym jest osoba współpracująca, o zdrowym umyśle co powoduje, ze praca nie jest zbytnim obciążeniem psychicznym. Sporo czasu wolnego daje teżmozliwość zwiedzania i poznawania kultury tego kraju. Ludzie sa mili, bardzo uczynni, tolerancyjni, tak wiec mimo mego “koślawego” angielskiego śmiało wyruszam w każdy wolny dzien na wyprawy krajoznawcze i te bliższe i te dalsze. Takim sposobem nie tak dawno podziwialam uroki malowniczego Kinsale, “nabyłam zapewne dar elokwencji” całując kamien w Blarney…a w centrum Cork bywam niemal codziennie poznajac jego osobliwe miejsca. Cieszę się, że bedąc tutaj, mogę polaczyć pracę z przyjemnością  podróżowania.

Pozdrawiam ALH a w szczególności panią Kasię i pana Toma.

Hanna

 

Angelika Peć

carer1U każdego z nas w pewnym etapie życia pojawia się pytanie I co dalej? Jakie plany na przyszłość? Pierwszym pomysłem który wpadł mi do głowy, wyjeżdżam za granice do Irlandii – Dublin dla tego że byłam w tym kraju kilka lata temu na wakacjach i stwierdzam że ten kraj jest piękny, posiada malownicze widoki a przede wszystkim zupełnie inną kulturę ludzi. Piękne jest to że spotykając ludzi na ulicy zawsze są uśmiechnięci, pozytywnie nastawieni na życie i bardzo otwarci, w takim kraju z takim nastawieniem po prostu przyjemniej się żyje.

Postawiałam wszystko na jedną kartę i postanowiłam wyjechać do Dublina po lepsze życie i tak też się stało. W styczniu byłam już na miejscu choć początki nie były łatwe, zawsze byłam pozytywnie nastawiona na świat i wyzwania i tak zostało mi do dziś, poradziłam sobie bo tego chciałam. Jeszcze w Polsce zaczęłam poszukiwania pracy. Zaczęłam pracę jako profesjonalna opiekunka do dzieci ze względu na moje wykształcenie kierunkowe. W pewnym momencie zaczęłam przeglądać ogłoszenia o pracę i natknęłam się na bardzo interesujące ogłoszenie o pracę dla opiekunek osób starszych, bardzo mnie to zaintrygowało, może dla tego że we wcześniejszych latach zetknęłam się z tym wspaniałym zawodem który daje tyle satysfakcji, czerpania radości z chęci pomocy innym, pokory do samych siebie jak osób starszych. Sama opiekowałam się swoją babcią przez 4 lata która cierpiała na demencję starości wraz z kilkoma innymi chorobami. Pomagałam jej w codziennych czynnościach związanych z higieną osobistą, odżywianiem, podawaniem leków, przygotowywaniem posiłków, spacery, jak i elementy zajęć relaksacyjnych i rehabilitacyjnych. Wszystkie te czynności były wykonywane w sposób profesjonalny tak aby zapewnić osobie bliskie poczucie bezpieczeństwa, wysoki komfort życia wraz ze wszystkimi dogodnościami.

Odpowiedziałam na ogłoszenie, w bardzo krótkim okresie czasu odzwoniła do mnie Pani Kasia, przesympatyczna osoba o bardzo miłym tonie głosu i ciekawiej osobowości, wyjaśniła mi zasady współpracy, odpowiedziała na każde pytanie, na każdą wątpliwość, proces rekrutacyjne poszedł bardzo szybko. Otrzymałam kilka propozycji, ofert, profili rodzin. Największa moją uwagę przykuła rodzina z Dublina u której pracuję do dziś z czego ogromnie się cieszę, traktujemy siebie jak własną rodzinę, powstały pomiędzy nami ogromne przywiązanie . Moja podopieczna jest wspaniałą osobą ciepłą, miłą, pełną charyzmy. Największą satysfakcję sprawia mi uśmiech i powitanie ze strony mojej podopiecznej, nawet codzienne czynności które sprawiały jej problemy przy naszej współpracy stały się łatwiejsze dzięki wykorzystaniu moich innowacyjnych metod. Takie sytuację napędzają mnie do kolejnych działań mojej pracy. Jest to wspaniałe uczucie posiadamy wiedzę i przekonanie że dobrze wykonujemy swoją pracę.

Bardzo dziękuję ALH za to że wspiera mnie w każdym momencie mojej pracy pod względem teoretycznym i praktycznym, za to że jednocześnie mogę się uczyć, brać udział w kursie profesjonalnym.

Angelika
 

Alicja Kowalska

carer1
Zanim podjęłam decyzję o wykonywaniu pracy opiekunki osoby starszej, stanęłam przed problemem utraty dotychczas wykonywanej pracy.  Oceniłam swoje doświadczenie zawodowe, życiowe, umiejętności, predyspozycje osobowe i zaczęłam poszukiwania pracy w zawodzie opiekunki osób starszych. Wśród dużej liczby interesujących mnie ogłoszeń wyłoniłam jedno, praca jako opiekunka w Irlandii poprzez agencję Alhomecare. Nawiązałam kontakt e-mailowy, nieco później telefoniczny z Panią Katarzyną, osobą kompetentną, rzeczową, a przy tym wszystkim sympatyczną i ciepłą w rozmowie. Pani Katarzyna wyczerpująco, cierpliwie wyjaśniła mi na czym praca polega i jakie powinnam spełniać wymagania. Elektronicznie otrzymałam wzór obowiązującej umowy o pracę miedzy opiekunką a pracodawcą w Irlandii oraz cały zestaw niezbędnych do wypełnienia dokumentów. Czytelność, jasność zasad, uczciwość, brak niedomówień, kompetencja, rzetelność i życzliwość w udzielaniu informacji zdecydowały, że postanowiłam swoja przyszłość zawodową związać z Agencją Alhomecare.     

Pracę jako opiekunka w Irlandii rozpoczęłam w połowie września 2015 roku od zastępstwa w Dublinie. Pierwsze tygodnie, opieka nad panią z demencją, utwierdziły mnie w słuszności wyboru. Mój obecny podopieczny, 86-letni mężczyzna, mieszka na wsi. Nie kryję, że z pewnymi oporami, obawami przyjęłam wiadomość, gdzie będę teraz mieszkać i pracować. Odcięcie od miasta wydawało mi się dużym problemem. Jednak z perspektywy siedmiu miesięcy życia i pracy na wybrzeżu hrabstwa Cork oceniam, że warto było zaufać Pani Katarzynie, bo jest to bardzo dobry, z kilku powodów wybór. Mój podopieczny ma liczną, często odwiedzającą go rodzinę. Nowym doświadczeniem życiowym, kulturowym jest poznanie, obserwowanie…życie z rodowitymi Irlandczykami w różnych sytuacjach codziennych i świątecznych. Widzę jak wyglądają relacje w rozbudowanych, wielopokoleniowych rodzinach, jak członkowie nawet najdalszej rodziny wspierają się. Serdeczność, otwartość, chęć niesienia pomocy nie dotyczy tylko członków rodziny, czy lokalnej społeczności. Ja, cudzoziemka, zostałam przyjęta z ciekawością ale bardzo serdecznie. Mój podopieczny jest bardzo towarzyski, kontaktowy, rozmowny. Dzięki niemu i kontaktom z rodziną mój angielski zdecydowanie się poprawił.  W dni wolne od pracy mam zagwarantowane wyjazdy do Cork. Jednak mieszkając na wsi, nad morzem staram się maksymalnie korzystać z dobrodziejstwa tej sytuacji. Ja mieszczuch od kilku pokoleń, właśnie tutaj w Irlandii mam okazję przyglądać się z bliska jak wygląda praca na wsi, jak zmienia się jej specyfika wraz z porami roku, po raz pierwszy zobaczyłam nowonarodzone cielęta☺ Jeśli to tylko możliwe robię długie, kilkumilowe spacery na plaże, klify, zatoki w mojej okolicy. Doceniam uroki wiecznie zielonej i kwitnącej przyrody irlandzkiej, możliwość oddychania świeżym nadmorskim powietrzem, fotografowania wyjątkowo urokliwych miejsc.  Każdy dzień to oczywiście nowe doświadczenia związane z opieką nad osobą starszą. Rozwijanie się, zdobywanie fachowej wiedzy jest niezbędne. Codzienne obowiązki nie są przeszkodą w podnoszeniu kwalifikacji zawodowych. Ukończyłam kurs organizowany przez Agencję Alhomecare. Dzięki niemu mam wiedzę teoretyczną, którą mogę konfrontować z praktyką – opiekując się osobą starszą. Jest to bardzo istotne w dalszej pracy, bo mam kwalifikacje potwierdzone certyfikatem i po prostu czuję się pewnie. Cieszę się ze swojego wyboru, bo każdego dnia widzę jak duży sens ma praca, którą wykonuję, jak bardzo jestem pomocna swojemu podopiecznemu, ile wdzięczności otrzymuję w zamian, a także jak ogromną satysfakcję odczuwam z tego jak teraz pracuję i jak zmieniło się moje życie. Przez następne lata pracy zawodowej na pewno chciałabym współpracować z Agencją Alhomecare opiekując się osobami starszymi.

Dziękuję – Alicja Kowalska

 

Renata Jelaszak

carer1
Parę słów o mojej pracy w Irlandii dzięki ALH. Na razie zakończyłam swoją przygodę z Irlandią i pracą w opiece, ale zamierzam niebawem wrócić do Irlandii i zawodu Opiekunki, oczywiście z ALH. Miałam zaszczyt pracować z Katarzyną Jakubowska ALH szefową Marketingu i Działu Rekrutacji oraz z Panem Tomem – szefem Firmy. Pani Katarzyna wykazała zarówno strategiczne myślenie oraz czułość i dobroć , niesamowitą znajomość i wyczucie branży oraz świadomość jak wygląda praca Opiekuna. Wsparcie Pana Toma, również było bezcenne.

Pani Kasia była zawsze pomocna pomagała podjąć właściwą decyzję i ją wspierała.

Nauczyłem się dużo dzięki współpracy z ALH. Oczywiście mój wyuczony zawód to nie Opiekun, a dzięki ALH zyskałam nowe zawodowe możliwości, nowy zawód, poprawiłam angielski, poznałam Irlandię i Irlandczyków. Jeden z niewielu razów w życiu czułam, ze jestem dobrze wynagradzana za swoją pracę. Życzę całemu zespołowi – Pani Kasi, Panu Tomowi, Pani Mary i całej załodze wszelkiej pomyślności prywatnie i zawodowo !

Dziękuję – Renata

 

Małgorzata Skowrońska

carer1
Witam. Na imię mam Małgorzata i już od ponad roku pracuję jako ALH Opiekunka w Irlandii. Najpierw w okolicy Limerick, a od ośmiu miesięcy niedaleko lotniska w Cork. Bardzo cenię sobie pracę jako opiekunka osób starszych, a także współpracę z zespołem ALH. Moje doświadczenie w tej właśnie współpracy przez ten cały okres mojej pracy w Irlandii jest bardzo pozytywne. Doświadczyłam dużo wsparcia, czy to w poradach, czy to wrozwiązywaniu rozmaitych problemów jakie przecież zawsze wyskakują dla nas mieszkających poza własną ojczyzną i zawsze mogłam i mogę liczyć na profesjonalną a zarazem pełną przyjaźni pomoc. Wiem, że nie pracuję sama w jakimś odosobnieniu, zdana na łaskę pracodawcy, bo w zarządzie ALH znajdują się ludzie którzy rozumieją pracę prostych opiekunek – jak ja.

Co do języka angielskiego, to już umiałam jeszcze przed przyjazdem do Irlandii.

10 lat temu przyjechałam tu po raz pierwszy na kilka miesięcy i wróciłam dopiero teraz. Lubię ten kraj, to taka…Zielona Wyspa, ale ludzie też są mili, uśmiechnięci i uprzejmi. Są inni od Anglików, czy Niemców, o wiele bardziej “swojscy”. Z pogodą jest bardzo ciekawie. Wiatr stale wiejący przynosi chmurki z nad Atlantyku i na przemian w ciągu dnia leje deszcz i świeci słońce. Można wysuszyć pranie na takim wietrze i słońcu w godzinę (ale też trzeba zbierać aby po tej godzinie nie zalało z powrotem).Letnie temperatury są niższe niż w Polsce lecz nie ma srogich zim…no i jeździ się ” na lewo”.

Jako Opiekunka ALH otrzymuję bardzo dobre wynagrodzenie jak również (opcjonalnie) różne kursy z Opieki medycznej, które podwyższają moje doświadczenie, znajomość i profesjonalność w wykonywaniu moich obowiązków – otrzymuje certyfikaty i mam spokój ducha, iż swoją pracę wykonuję profesjonalnie.

Jestem bardzo wdzięczna Zespołowi ALH za przyjęcie mnie do pracy jako Opiekunka Osób Starszych w Irlandii i za troskę jaka jest nam opiekunkom ALH okazywana.

Z całym szacunkiem – Małgorzata Skowrońska

 

Zofia Wacnic

carer1
Mam na imię Zofia i pracuję jako opiekunka w ALH. Jestem bardzo zadowolona z mojej pracy. Irlandczycy to wspaniali ludzie. Pracę moją mogłam podjąć dzięki ALH a najbardziej w pierwszych krokach pomogła mi moja menadżer Pani Katarzyna Jakubowska i Pan Tom, do dziś jak mam jakąś sprawę zawsze mi służą pomocą. Podchodzą do pracy z powołaniem.
Dla nich to nie tylko biznes. Autentycznie troszczą się opiekuna.

Praca jest legalna i pracuję na dobrych warunkach. Mam w mojej pracy zapewnione wszystko i nawet można tu uzyskać potrzebne kursy z zakresu pracy.

Zachęcam wszystkich do podejmowania pracy w Irlandii, jako opiekunka osób starszych.
Zofia Wacnic

 

Kinga Łaszniewska

carer1
Kochani, nazywam się Kinga Łaszniewska. Współpracowałam z Firmą ALH w Irlandii kilka miesięcy. „Pracuję” wiele lat z osobami ciężko chorymi (zazwyczaj jako Opiekun Paliatywny) zarówno w wielu Krajach Europy, jak i Afryki. Uważam, że współpraca z Panią Katarzyną Jakubowską oraz Panem Tom’em Quinian to PRAWDZIWA PRZYJEMNOŚĆ.

Bliższy kontakt miałam, oczywiście, z Panią Kasią. Dlatego też bez zbytecznego zawoalowania mogę stwierdzić, iż Pani Kasia jest osobą:

  • godną głębokiego szacunku i zaufania,
  • szybko wyciągającą prawidłowe wnioski podczas sytuacji stresujących,
  • dbająca zarówno o najwyższe dobro Podopiecznego, jak i Opiekuna
  • empatyczną i otwartą,
  • rzetelną i prawdomówną
  • posiadającą ogromną wiedzę z wielu dziedzin medycyny

mogłabym wymieniać dłużej …. ale to są najważniejsze cechy Szefa i Dobrego Człowieka 🙂

Nie często można spotkać takich Ludzi jak Pani Kasia – Ona zawsze będzie zajmować w moim sercu Specjalne Miejsce 🙂 Osoby, które posiadają niewielkie doświadczenie w w/w „zawodzie” mogą skorzystać z szerokiego wachlarza, rzetelnych Szkoleń organizowanych przez Firmę ALH. Ja nigdy nie traktowałam i nie będę traktować „zawodu: Opiekun Osób Starszych i Chorych” jako zawodu :). Według mnie to oddanie cząstki siebie w niesieniu pomocy osobom cierpiącym, z empatią i zrozumieniem oraz ze szczególnym zorientowaniem na potrzeby Podopiecznego. Tego nie można przeliczyć na żadne pieniądze i dobra doczesne.

Bardzo rzadko mam okazję opisywać moich Szefów i Współpracowników w powyższy sposób – ale mogę ze szczerego serca i z pełną odpowiedzialnością stwierdzić, że przyszli potencjalni Współpracownicy ALH będą bezpieczni, traktowani z szacunkiem z wyrazami szacunku:

Kinga Łaszniewska

 

***

Jeśli jesteś Opiekunem lub chciałbyś nim zostać i pracować w Irlandii napisz do Katarzyny – ALH Training and Support Manager

care@alhomecare.ie

To zarówno praca, jak I przyjemność móc pomagać ludziom

W ALH ludzie pomagają ludziom

Latest News

Church View, Araglin,
Kilworth, Co. Cork
Daytime (9 to 5) phone 0879916791
Phone 0879916791 anytime (weekdays, evenings and weekends)

Carer Login